1/5
Zacznę od początku. W grudniu 2023 oddałem auto do standardowej wymiany oleju i filtrów. Po odbiorze auta okazało się, że pali się kontrolka „wykryto wodę w paliwie”. Miałem pojeździć autem i może zgaśnie. Po kilku miesiącach, kiedy kontrolka wciąż się świeciła wróciłem do pana Adama. Powiedział, że coś zrobi w obudowie filtra paliwa, że będzie dobrze. Odebrałem auto, a kontrolka wciąż się świeci (plus taki, że nic nie zapłaciłem za tę „usługę”, słowa pana Adama: w końcu problem pojawił się po wymianie filtra paliwa). Pojeździłem jeszcze trochę i postanowiłem zrobić serwis klimatyzacji i przy okazji zająć się kontrolką. Serwis klimatyzacji ok. Kontrolką postanowił zająć się elektryk. Zaadoptował czujnik i skasował stówę. Odbieram auto i kontrolka się wciąż świeci. Pan Adam zobligował się, że 100zł które zapłaciłem zaliczy na poczet kolejnej wizyty, która miała się odbyć za tydzień. Dzień przed umówioną wizytą wyskoczył kolejny błąd „usterka silnika” oddałem auto do pana Adama. Okazało się, że kuna przegryzła wąż od podciśnienia i należy go wymienić. Co do kontrolki to wymieniono czujnik wody w paliwie koszt 430zł (część + wymiana). Przy odbiorze auta przypominam o stówie sprzed tygodnia i usłyszałem, że jak ją zabiorę to elektryk się na mnie obrazi i już mojego auta nie dotknie…. absurd! Wsiadam do auta, przejeżdżam 2m i wyskakuje kontrolka „usterka silnika”, wołam pana Adama i pokazuję, że nic się nie zmieniło i auto tak jak oddałem tak odbieram. Pan Adam bez słowa wyciągnął z kieszeni plik kasy i oddał mi za naprawę węża podciśnienia. Powiedział mi, że teraz nie ma czasu, a elektryk jest na mnie obrażony, więc mam przyjechać za tydzień się umówić i on sam spróbuje zrobić. Obrócił się na pięcie i poszedł, a ja zostałem z rozwalonym autem. Dodam jeszcze tylko, że auto to Ford Mondeo MK4 - czyli żadne wymyślne auto. Serdecznie pozdrawiam panów mechaników i obrażonego pana elektryka, a WARSZTATU PANA ADAMA KONIECZNEGO NIE POLECAM NIKOMU!!!! Brak profesjonalizmu!